Opowiedz coś o sobie, skąd jesteś, kiedy rozpocząłeś treningi na żużlu i pod czyim okiem?
Jestem z Wrocławia, tam mieszkam. Na żużlu trenuje już cztery lata. Na początku trenowałem we Wrocławiu i od początku współpracowałem z trenerem Robertem Ruszkiewiczem. Następnie, wspólnie z trenerem trafiliśmy do Opola.
Kiedy pierwszy raz trenowałeś na stadionie w Opolu?
Pierwszy raz w Opolu trenowałem już dwa lata temu. Praktycznie od początku pojawiły się rozmowy, żeby licencję zdać właśnie tutaj w Opolu. Od dawna byliśmy dogadani z klubem i teraz jedziemy razem.
W zeszłym tygodniu zdałeś licencję na torze w Lesznie. Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas egzaminu?
Przyjąłem wiele gratulacji, ale dla mnie to była normalność. Wiadomo, że była ekscytacja, że to już zostało zrobione i jest za mną. Ogólnie jednak nie było dużo nerwów.
Z pewnością czekasz na pierwsze zawody. Rozmawiałeś już z trenerem na temat debiutu. Kibice będą mogli cię zobaczyć jeszcze w tym sezonie?
Miałem jechać w ostatnich zawodach do Łodzi, ale nie udało się zdążyć ze wszystkimi formalnościami po licencji. Możliwe, że pojadę w zawodach szkoleniowych w najbliższą środę w Świętochłowicach i następnie już przed opolską publicznością.
Czego chciałbyś sobie życzyć przed pierwszymi zawodami?
Dobrych punktów dla Opola i żeby zakończyć zdrowo wszystkie zawody.
Kto jest twoim żużlowym idolem i dlaczego?
To jest akurat proste pytanie. Jak tylko zacząłem treningi we Wrocławiu, to podpatrywałem i wzorowałem się Maciejem Janowskim. Teraz też jeszcze czasami trenuję we Wrocławiu i mam okazję oglądać Brady Kurtza i na nim również się wzoruje.
Co chciałbyś przekazać wszystkim kibicom?
Dziękuję Wam za gratulacje i do zobaczenia na stadionie.











