Brzozowski: Sam bym siebie nie wstawił do składu

0
391

Kamil Brzozowski w tym sezonie zasilił szeregi OK Bedmet Kolejarza Opole. Przed rozpoczęciem ligowych zmagań wydawało się, że wychowanek Stali Gorzów powinien być solidnym wzmocnieniem naszej drużyny. Sezon ligowy brutalnie zweryfikował jego plany. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z naszym zawodnikiem, która została przeprowadzona przez portal magazynzuzel.pl.

Rozmowa z Kamilem Brzozowskim – zawodnikiem OK Budmet Kolejarza Opole.

Nie tak to miało wyglądać w twoim wykonaniu…

– Kolejarz Opole pewnie spełnia w tym sezonie oczekiwania kibiców i sponsorów, ale znacznie gorzej ze mną. Gdybym był menadżerem Kolejarza Opole, to sam bym siebie nie wstawił do tego składu. Jadę w tym sezonie bardzo słabo i nie ma co zrzucać winy na żaden sprzęt, czy mechaników. Po prostu chyba już zdrowie psychiczne nie pozwala mi lepiej jechać.

I co dalej?

– Chęci oczywiście są, ale jak widać, to nie wystarcza. Jak są treningi, to naprawdę jak wyjeżdżam, to wyglądam bardzo dobrze, Wydaje mi się, że głowa się zablokowała. Jest jakiś uraz psychiczny i tyle. Staram się, trenuję mocno i solidnie, ale trudno to jakoś przeskoczyć. Chyba na mecz ligowy już się nie nadaję.

To brzmi jak jakieś pożegnanie z żużlem…

– Bo to jest pożegnanie żużlem. Koniec mojej jazdy w lidze, ale chciałbym pozostać przy żużlu. Mam papiery instruktora sportu żużlowego. Być może pójdę w tym kierunku. Trochę tego doświadczenia przez lata się nazbierało. Może jakaś praca z młodzieżą? Od czegoś trzeba zacząć, a nie ukrywam, że chciałbym dalej być blisko żużla. Praktycznie całe swoje życie spędziłem przy tych motocyklach i na torze żużlowym.

W play off trzymasz kciuki za Kolejarz Opole?

– Z całej siły! To, że nie będę startował, niczego nie zmienia. Przyszedłem do klubu, żeby pomóc w awansie, a pomagać mogę niekoniecznie jako zawodnik. Całym sercem jestem za Opolem i ten klub zawsze na mnie może liczyć. Bardzo mocno wierzę, że nic złego się nie wydarzy i po wielu latach oczekiwania, w końcu Kolejarz wygra ligę i awansuje. Wydaje mi się, że jeśli ktoś mnie zastąpi w składzie, to ten wynik będzie o wiele lepszy i szanse na awans wzrosną.

źródło: magazynzuzel.pl
Autor: Tomasz Zalewa

Komentarze

komentarzy