Dziemba: Marzeniem jest poprowadzenie Opola do pierwszej ligi

0
1216

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z prezesem OK Bedmet Kolejarza Opole, Zygmuntem Dziembą który przeprowadził redaktor Łukasz Jażdżewski dla Tygodnika Żużlowego.

– Czy ochłonął pan już po finałowym meczu?

– Tak. Powoli trzeba wracać do rzeczywistości. Jest mi ciężko cóż więcej powiedzieć. Uważam, że pojechaliśmy dobry sezon. Niestety wysoka przegrana w Niemczech spowodowała, że zabrakło awansu do pierwszej ligi…

– ….mimo tego, że Kolejarza zasilili zawodnicy z Ekstraligi.

– Zgadza się, oni pomagali nam przez cały sezon, jednak tym razem nie udało się. Chcę podziękować prezesowi Świącikowi z Częstochowy, z którym ustaliliśmy przed sezonem, że junior Włókniarza będzie startował jako gość, a potem udało się porozumieć w sprawie wypożyczenia Bartka Kowalskiego.

– Wielu kibiców zadaje sobie pytanie – co dalej?

– Na pewno nie zamkniemy stadionu. Uważam, że przez te lata udało się zbudować dużo. Wierzyliśmy, że w tym roku jednak uda się awansować, ale zabrakło ostatecznie małej kropki nad i. Brakowało również szczęścia, a ono w sporcie jest niezbędne. Będziemy walczyć. Z mojej strony mogę powiedzieć, że wspólnie z zarządem, z Adrianem Korolem będziemy starać się, budować dobry skład, który będzie walczył o jak najlepszy wynik w lidze.

– Co ze składem Kolejarza? Według doniesień prasowych Mads Hansen dostał wiele ofert z pierwszej ligi…

– Madsa Hansena ściągnęliśmy pod koniec sezonu 2018 z Zielonej Góry. Ciężko będzie się z nim rozstać. Dzień po meczu był u mnie w domu, bardzo długo rozmawialiśmy. Mam z nim kontakt, do tej pory nie podpisał jeszcze żadnej umowy. Byliśmy dogadani, że jeżeli Opole awansuje do pierwszej ligi to on za żadne pieniądze nie pójdzie do innej drużyny pierwszo czy ekstraligowej. Teraz sytuacja się odwróciła. Mads to wielki talent, Wicemistrz Świata Juniorów, chłopak, którego bardzo cenię, na którego można było zawsze liczyć. Będę walczył o to, aby pozostał on w Opolu.

– Co z pozostałymi zawodnikami?

– Będziemy z nimi rozmawiać. Jesteśmy w kontakcie z Jacobem Thorssellem, będziemy chcieli również rozmawiać z Oskarem Polisem, który jest u nas już cztery lata. Na pewno nie zawiedziemy kibiców, pragniemy zbudować skład taki, aby móc walczyć o jak najlepszy rezultat. Rozmawiamy już z kilkoma zawodnikami i będziemy dążyć do tego, aby nie mieć słabego składu, tylko wzmocnić się na każdej pozycji.

– Może czas postawić na Marcela Krzykowskiego, w zespole jest również Oskar Stępień, który w tym sezonie zdał licencję.

– Zobaczymy jaki będzie regulamin, ale szczegóły będą znane po spotkaniu prezesów pierwszej i drugiej ligi. Faktycznie widzimy, że Oskar dysponuje potencjałem i chcemy na niego stawiać. Jest również drugi chłopak (Kacper Linek-Rekus – dop. red.), który będzie walczył o zdanie licencji na wiosnę. Marcel Krzykowski nie pojechał w tym roku wszystkich meczy i słyszę głosy krytyki z tego powodu. Od samego początku rozgrywek o składzie decydował prowadzący drużynę i my nie wtrącaliśmy się do jego pracy, to on był odpowiedzialny za  ustalanie składu i wynik drużyny.
Dlatego pytania o takie, a nie inne decyzje należy kierować do naszego byłego już menadżera Piotra Mikołajczaka. Mogę powiedzieć szczerze, że Marcel powinien dostać więcej szans, tak samo jak Tomasz Orwat, który nie pojechał w żadnym spotkaniu. Podkreślę, że to jest moje zdanie, ale decyzje odnośnie ostatecznego składu należały do menadżera.

– Oprócz poszukiwania nowych zawodników, zarządowi przyjdzie zakontraktować nowego menadżera albo trenera zespołu.

– Na pewno będzie taka osoba. My dopiero po meczu upewniliśmy się, że Piotrek odchodzi. Mamy kilka propozycji, jednak na chwilę obecną nie chcę powiedzieć kto będzie jego następcą, ponieważ prowadzimy rozmowy z kilkoma osobami.

– Jak Pan ocenia współpracę z Piotrem Mikołajczakiem?

– Mieliśmy ze sobą bardzo dobry kontakt. Jak mecz był w niedzielę, to od wtorku przebywał u nas na stadionie. Dawał z siebie wszystko pod względem organizacji i przygotowania do zawodów. Naprawdę robił dobrą robotę. Cieszę się bardzo, że mieliśmy możliwość współpracy. Nie ukrywam, że również wiele nauczyliśmy się od niego. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej, ponieważ jak pokazał ten sezon Opole potrzebuje żużla. Na meczu finałowym mieliśmy ponad sześć tysięcy osób, od dawna nie było takiej frekwencji na stadionie. Uważam, że jesteśmy zobowiązani, aby kibice mieli w końcu upragnioną pierwszą ligę. Chcę bardzo podziękować wszystkim kibicom, jestem dumny z naszych fanów, że byli w takim licznym gronie i podczas ostatniego meczu tłumnie przyszli z rodzinami i zasiedli na trybunach.

– Czy będzie dalej kontynuowana współpraca z trenerem Krzysztofem Basem?

– Mamy podpisaną umowę do końca października, na pewno szkółki nie zamkniemy. Jestem kolejny raz na treningu szkółki i widać, że chłopakom podoba się współpraca z trenerem Basem. Widać też efekty pracy. Mamy już jedną licencję, a niewiele zabrakło abyśmy mieli i drugą. Są u nas chłopacy, którzy mają potencjał i będziemy robić wszystko, aby ta szkółka miała swoich wychowanków. Proszę zobaczyć, że wystartowała ona dopiero w zeszłym roku. Zakupiliśmy do niej osiem motorów, to są duże inwestycje. Uważam, że jak na klub drugoligowy to nieźle, ponieważ mamy szkółkę, trenera i mam nadzieję, że juniora-wychowanka na kolejny sezon. Z trenerem Krzysztofem chcemy dalej współpracować, te dwa lata pokazały że dobrze się nam układa. Będziemy prowadzić z nim rozmowy, aby przedłużyć umowę.

– Przed Panem jeszcze rozmowy ze sponsorami…

– Firmę OK ściągnąłem do klubu dwa lata temu. Mimo tego, że nie było oczekiwanego awansu to prezes OK wstępnie zadeklarował, że chciałby z nami podpisać umowę na kolejne dwa lata. Jest to dla nas super wiadomość, ponieważ sponsor tytularny zostaje z nami. Z firmą Bedmet będziemy rozmawiać i myślę, że dojdziemy do kompromisu, ponieważ w Opolu wreszcie musi być pierwsza liga. W tym sezonie wygraliśmy czternaście z szesnastu spotkań, zanotowaliśmy tylko dwie wyjazdowe porażki, uważam, że jest to dobry wynik. Udało się zrobić wiele dobrych rzeczy dla opolskiego żużla i trzeba to kontynuować, szkoda byłoby zamknąć stadion i powiedzieć: „Nie udało się, więc dalej już nic nie robimy”. Moim marzeniem jest poprowadzenie Opola do pierwszej ligi. Będziemy próbować podpisywać dobre kontrakty. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że Mads Hansen leży mi bardzo na sercu, ponieważ związaliśmy się z nim niczym rodzina i będziemy starali się go zatrzymać.

– Czy są sponsorzy, których da się jeszcze przyciągnąć i zarazić żużlem?

– Uważam, że się da. Większość sponsorów, których reklamy są na stadionie to zarówno moi i jak i znajomi wiceprezesa Adriana Korola. Oni nas wspomagają i wspomagać będą. Powiem więcej, oni nie zrazili się tym, że nie awansowaliśmy do pierwszej ligi. Owszem jest żal, brakło mało. W najbliższym tygodniu mam umówione spotkania z kolejnymi sponsorami, którzy chcą nas wspierać w nowym sezonie.

– Kto jest na pana liście do wzmocnienia Kolejarza w przyszłym sezonie?

–  Uważam, że powinniśmy się wzmocnić na dwóch pozycjach i w formacji juniorskiej. Ten sezon pokazał, że musimy mieć naszego juniora, na którego będziemy stawiać, ponieważ nie zawsze będzie można liczyć na gości. Mam nadzieję że Oskar Stępień wspomoże nas w drugiej lidze. Co do Marcela Krzykowskiego to chcemy aby został i będziemy z nim rozmawiać. Widzę, że to chłopak, który ma swój potencjał, ale zobaczymy czy uda się go zatrzymać.

Autor: ŁUKASZ JAŻDŻEWSKI
źródło: Tygodnik Żużlowy

Komentarze

komentarzy