Dwie porażki z Wandą Kraków w rundzie zasadniczej okazały się jedynie zbiegiem okoliczności. W kluczowym momencie sezonu Kolejarz Opole udowodnił, że jest lepszą drużyną wygrywając oba mecze ćwierćfinałów Play-Off.
W niedzielę do Krakowa „Kolejarze” wybierali się z optymistycznym nastawieniem. Wynikało ono jednak nie tyle z wysokiej zaliczki z pierwszego meczu, bowiem ta po odjęciu 4 punktów (przysługujących Wandzie za wyższą pozycję w tabeli) wynosiła jedynie sześć oczek, a z rezultatu jaki padł tydzień wcześniej w… Rawiczu. Wysoka wygrana rawiczan dawała opolanom niemal pewne miejsce w półfinałach, nawet jeśli w Krakowie ponieśli by porażkę.
Opolanie do rewanżowego meczu 1/4 Play-Off podeszli mimo to bez kalkulacji. Mobilizacja, i dobra dyspozycja pod taśmą spowodowały, że Kolejarz uzyskał czteropunktowe prowadzenie po trzecim wyścigu. Atomowym startem popisał się Rafał Fleger, który po dłuższej nieobecności ponownie pojawił się w składzie. Tegoroczne problemy „Krecika” rozpoczęły się właśnie w Krakowie, gdzie w rundzie zasadniczej pojechał bezbarwnie i stracił zaufanie działaczy. 23-latek nie mógł lepiej przełamać złej passy niż dając opolanom prowadzenie właśnie w meczu w Grodzie Kraka.
Za plecami Flegera natomiast przez 4 okrążenia toczyła się walka Marcina Rempały i Jozsefa Tabaki po kilku efektownych przetasowaniach górą okazał się bardziej doświadczony zawodnik Kolejarza. Wspomniani zawodnicy, oraz Stanisław Burza nadali temu spotkaniu sporo kolorytu. W każdym biegu z ich udziałem na torze działo się tak wiele, że publiczność w Krakowie żałowała, że nie ma możliwości obejrzenia powtórek telewizyjnych.
Kolejarz pewnie kontrolował korzystny wynik raz, po raz powiększając przewagę. Po biegu IX opolanie prowadzili 10 punktami a widmo porażki zawisło nad krakowskim zespołem. Zmotywowani gospodarze rzucili się do odrabiana strat. Kolejne dwa biegi krakowianie wygrali podwójnie, pokonując m.in. bezbłędnego dotąd Marcina Rempałę.
Zmniejszenie przewagi opolan do dwóch punktów zmniejszyło jednak pole manewru dla kierownictwa Wandy, które musiało operować jedynie czwórką przyzwoicie punktujących żużlowców. „Kolejarzom” do zwycięstwa w ćwierćfinale potrzebne było już wówczas jedynie dziewięć oczek. Niezbędne punkty zdobyli remisując w biegach 12, 13 i 14.
Choć zwycięzca dwumeczu był już znany, bieg 15. nie był pozbawiony emocji. Żużlowcy z Opola mieli ochotę na zwycięstwo na wyjeĽdzie i wyrównanie bilansu z zespołem Wandy. Krakowianie, by myśleć o awansie jako „lucky looser” nie mogli przegrać tego spotkania.
Wysoką stawkę biegu doskonale widać było na torze. Po starcie na prowadzeniu, ku uciesze opolskich kibiców, znaleĽli się bracia Rempałowie. Odpuszczać nie zamierzał jednak Jozsef Tabaka, który nękał jadących parą opolan. Kolejarz do zwycięstwa w meczu potrzebował zaledwie trzech punktów. Marcin Rempała, mając w pamięci swój pojedynek z młodym Węgrem, oraz sposób w jaki w biegu 12. wykorzystał on błąd opolskiej pary przechodząc pomiędzy Bojarskim i Mitko na prowadzenie, zdecydował się jak najszybciej zmierzać do mety i zapewnić zwycięstwo drużynie pozostawiając blokowanie Węgra swojemu starszemu bratu. Tomasz bronił się skutecznie przez dwa okrążenia. Tabaka próbował jednak coraz śmielszych i coraz mniej konwencjonalnych ataków. Po jednej z takich szarż Tomasz Rempała był zmuszony odejść od krawężnika by „zamknąć” drogę napędzającemu się po zewnętrznej żużlowcowi Wandy. Całą sytuację wykorzystał wówczas… Stanisław Burza, który niczym Leigh Adams czekał przyczajony na swoją szansę. Doświadczony żużlowiec zdołał jeszcze zagrozić prowadzącemu Marcinowi jednak odparł on desperacki atak starszego kolegi tuż przed metą i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.
Ćwierćfinałowy pojedynek z Wandą był doskonałym argumentem dla zwolenników fazy Play-Off. W obu meczach nie brakowało emocji i walki na torze. Na obu stadionach wzrosła także frekwencja. Przeciwnicy zwrócą z pewnością uwagę na fakt, że słaby w fazie zasadniczej Kolejarz Opole wyeliminował najsilniejszy od wielu lat zespół z Krakowa.
Rywalem opolskiej drużyny w półfinale będzie Kolejarz Rawag Rawicz. Pierwszy mecz półfinałowy odbędzie się w Opolu już w najbliższą niedzielę.
Kolejarz Opole – 47
1. Michał Mitko – 8 (2,1,2,2,1)
2. Krzysztof Pecyna – 5+1 (1*,3,1,0)
3. Marcin Rempała – 11+2 (2*,2*,3,1,3)
4. Rafał Fleger – 9+1 (3,3,0,1*,2)
5. Tomasz Rempała – 8 (2,3,0,2,1)
6. Łukasz Bojarski – 3+1 (1,1,1*)
7. Witalij Biełousow – 3 (2,d,1)
Speedway Wanda Kraków – 43
9. Matej Kus – 7+1 (0,d,1*,3,0,3)
10. Tobias Kroner – zastępstwo zawodnika
11. Jozsef Tabaka – 11 (1,2,2,3,3,0)
12. Sławomir Pyszny – 0 (0,0,-,-,-)
13. Stanisław Burza – 16+2 (3,3,1,3,2*,2*,2)
14. Patryk Rumiński – 0 (w,0,0)
15. Andriej Kudriaszow – 9 (3,1,t,2,3,d).
Bieg po biegu:
1. (69,1) Kudriaszow, Biełousow, Bojarski, Rumiński (w/u) 3:3
2. (71,0) Burza, Mitko, Pecyna, Kus 3:3 (6:6)
3. (69,5) Fleger, M. Rempała, Tabaka, Pyszny 1:5 (7:11)
4. (70,0) Burza, T. Rempała, Kudriaszow, Biełousow (d2) 4:2 (11:13)
5. (69,8) Pecyna, Tabaka, Mitko, Pyszny 2:4 (13:17)
6. (69,2) Fleger, M. Rempała, Burza, Rumiński 1:5 (14:22)
7. (69,0) T. Rempała, Tabaka, Bojarski, Kus (d2) 2:4 (16:26)
8. (71,0) Burza, Mitko, Pecyna, Kudriaszow (t) 3:3 (19:29)
9. (69,1) M. Rempała, Kudriaszow, Kus, Fleger 3:3 (22:32)
10. (68,9) Tabaka, Burza, Biełousow, T. Rempała 5:1 (27:33)
11. (70,5) Kus, Burza, M. Rempała, Pecyna 5:1 (32:34)
12. (69,7) Tabaka, Mitko, Bojarski, Rumiński 3:3 (35:37)
13. (69,8) Kudriaszow, T. Rempała, Fleger, Kus 3:3 (38:40)
14. (70,5) Kus, Fleger, Mitko, Kudriaszow (d) 3:3 (41:43)
15. (70,0) M. Rempała, Burza, T. Rempała, Tabaka 2:4 (43:47).
Najlepszy czas dnia uzyskał w 10. wyścigu Jozsef Tabaka (68,9).
Sędziował Ryszard Bryła z Zielonej Góry.
Widzów ok. 2500 (w tym ok. 50 kibiców z Opola).
Wyniki za sportowefakty.pl







