Kiedy jasne się stało, że budowa nowego stadionu żużlowego w Opolu nie dojdzie do skutku, powrócił temat modernizacji obecnego obiektu przy ulicy Wschodniej 2. Do rozmów z prezydentem miasta tym razem włączył się Klub Kibica Kolejarza, którego reprezentanci przedstawili swoje stanowisko podczas spotkania z wiceprezydentem miasta – Krzysztofem Kawałko. W petycji kibiców czytamy:
[i]Chcielibyśmy, aby Opole kojarzone było nie tylko z Festiwalem Polskiej Piosenki i miasteczkiem studenckim, ale również ze sportem żużlowym. Nie pozwalają jednak na to realia stadionu, który – po latach świetności – popadł w ruinę. Chcielibyśmy, aby stadion nosił imię pierwszego polskiego mistrza świata Jerzego Szczakiela, ale w obecnej sytuacji mija się to z celem. Podczas gdy w wielu miastach Polski modernizowane są systematycznie lub budowane nowe stadiony, my musimy rumienić się, czytając na internetowych forach opinie kibiców, zawodników i działaczy drużyn przyjezdnych, którzy z niedowierzaniem stwierdzają, że na naszym stadionie nie zmieniło się nic od zeszłego stulecia […].Stadion przy ul. Wschodniej 2 w Opolu wymaga gruntownego remontu. Szczególnie ważne jest osadzenie następnej partii siedzisk oraz wykonanie instalacji pod przyszłe oświetlenie toru, które są niezbędne do uzyskania licencji na starty w wyższej niż II liga. Brak odpowiedniej infrastruktury uniemożliwia nam rywalizację w I lidze i w tym kontekście dobry wynik sportowy skutkujący awansem wydaje się być pozbawiony sensu […]..Wygląd stadionu Ľle wpływa na wizerunek klubu oraz miasta, które jest właścicielem obiektu. Szczególnie dla nas – sympatyków Kolejarza – bolesne są oceny kibiców drużyn przyjezdnych, którzy śmieją się z warunków, jakie Opole może im zaproponować i wspominają czasy PRL, kiedy to ich stadiony wyglądały podobnie. A przecież klub promuje miasto w całej Polsce, a nawet Europie. Uboga infrastruktura stadionu odstrasza też potencjalnych sponsorów. Nie sposób, posiadając taki stadion, prowadzić nowoczesny marketing[/i].
Kibice powołują się też na bogatą tradycję klubu, który od początku swojego istnienia związany był ze stadionem przy ul. Wschodniej oraz zwracają uwagę, że żużel nie jest już sportem „niszowym”, a polska liga jest uważana za najsilniejszą na świecie. Żaden klub sportowy na OpolszczyĽnie nie może poszczycić się tak dużą ilością kibiców, jaka regularnie uczestniczy w zawodach rozgrywanych na stadionie Kolejarza. Fani żużla muszą jednak siedzieć na trawie lub zniszczonych, drewnianych ławkach, gdyż ilość zamontowanych siedzisk jest niedostateczna. Prezydent, który bywa gościem na stadionie, kilkakrotnie obiecywał jego modernizację i czas najwyższy, by obietnice spełnił.
Przedstawiciele kibiców wręczyli wiceprezydentowi klubowy szalik oraz egzemplarz pracy magisterskiej Aleksandry Wilkowskiej o historii opolskiego stadionu. Praca powstała w oparciu o przeprowadzoną ankietę, według której wiele setek kibiców wyraziła pragnienie oglądania zawodów w lepszych niż dotychczas warunkach.
[i]Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani tym, jak wiceprezydent nas przyjął. Zostaliśmy potraktowani jak poważni partnerzy rozmowy.[/i] – mówi Leonid Mikianiec, lider Klubu Kibica. [i] Pan Kawałko wyraził zadowolenie z faktu, że w sprawie opolskiego stadionu interweniują nie tylko, jak to było dotychczas, działacze, ale również fani, choć jak zaznaczył na gruntowną modernizację nie ma co w najbliższym roku liczyć, gdyż nie jest ona zgodna z planem poszerzenia ulicy Wschodniej. Zastępca prezydenta jednak podkreślał, że bardzo prawdopodobny jest scenariusz przesunięcia stadionu na sąsiadujące działki należące obecnie do spółki Tabor Szynowy, które jednak miasto miałoby pozyskać w zamian za zaległości podatkowe [/i]– relacjonuje Mikianiec. Pracownicy prezydenta, którzy monitorowali stadion wskazali najbardziej potrzebne w bieżącym roku inwestycje. Zostaną one w najbliższym czasie przeprowadzone i sfinansowane z puli pieniędzy przeznaczonych na ten cel.
Ľródło: „Tygodnik Żużlowy” 2014, nr 4.







