Jonas Seifert-Salk to ostatni zawodnik, który zdecydował się podpisać kontrakt z Kolejarzem Opole na kolejny sezon. Młody Duńczyk po roku spędzonym w Wybrzeżu Gdańsk postanowił rozstać się z dotychczasowym pracodawcą. Wpływ na decyzję miała chęć częstych startów, które zawodnik planuje wywalczyć już na wiosnę. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Jonasem Seifertem-Salkiem – zawodnikiem Kolejarza Opole autorstwa Łukasza Jażdżewskiego.
– Dlaczego zdecydowałeś się na podpisanie kontraktu z Kolejarzem Opole?
– Decyzję o tym podejmowałem w ostatniej chwili. Miałem podpisać kontrakt w Pile, ale okazało się, że z powodu kłopotów klub nie wystartuje w lidze. Startowałem na torze w Opolu w poprzednim roku i miło wspominam tutejszych kibiców.
– Dlaczego nie zostałeś w Gdańsku?
– Chcę spróbować czegoś nowego i przy okazji dostać szansę częstszych startów. Pragnę pokazać się w drugiej lidze i piąć się w górę.
– W Kolejarzu jest więcej zawodników niż miejsc w składzie, jak planujesz wywalczyć sobie miejsce w drużynie?
– To, że jest więcej zawodników niż miejsc w składzie postrzegam jako wyzwanie i motywację do tego aby pokazać, że mogę być wartościowym zawodnikiem dla zespołu. Chciałbym zawsze zdobywać jak najwięcej punktów.
– Nie boisz się, że nie będziesz miał okazji do częstej jazdy?
– Tak jak powiedziałem wcześniej całą sytuację postrzegam jako wyzwanie i motywację.
– Jak przebiegają twoje przygotowania do sezonu?
– Obecnie poszukuję sponsorów, spędzam również dużo czasu na siłowni wykonując ćwiczenia na cardio i masę. Chciałbym nieco schudnąć i być bardziej sprawnym, aby zdobywać więcej punktów i ścigać się z lepszym skutkiem.
– Jakie cele stawiasz sobie przed nadchodzącym sezonem?
– Chciałbym ścigać się jak najwięcej, ponieważ w pełni skupiam się na żużlu i nie będzie innych rzeczy, które będą mnie rozpraszać. Mój cel to awans do finału mistrzostw Danii oraz udział w finale Mistrzostw Świata i Europy Juniorów. Jeżeli chodzi o Kolejarza Opole to moim celem jest zdobycie jak największej ilości punktów.
– Wspólnie z Madsem Hansenem i Christianem Thaysenem byliście najlepsi w Mistrzostwach Europy Par Juniorów…
– Przybyliśmy, zobaczyliśmy i zwyciężyliśmy. Nie mogliśmy zrobić już niczego lepiej, ponieważ wygraliśmy z maksymalną ilością punktów.
– W Drużynowych Mistrzostwach Europy Juniorów zajęliście drugie miejsce, czy była szansa, żeby powalczyć o złoto?
– Zawsze jest szansa, aby wykonać coś lepiej. Zrobiliśmy co było w naszej mocy, ja wywalczyłem trzynaście punktów i byliśmy blisko. Jednak na końcu to Polacy okazali się lepsi. Mogę tylko powiedzieć, że w następnym roku to my wygramy.
– Nie udało ci się zakwalifikować do finału Mistrzostw Europy Juniorów, co musisz poprawić, żeby walczyć o medale?
– Muszę poprawić moje starty i szybkość. Moim celem jest awans do finału.
Autor: ŁUKASZ JAŻDŻEWSKI











