VII kol. 29.VI.2014
Kolejarz
OPOLE
33-57

Pila
Kraków
| FORUM |
VIII kol.3.VIII.2014
Pila
Rawicz
Ostrów
OPOLE
| FORUM |
top
Wspomnienia "Kolejarzy" - Zygfryd Friedek (cz. 4) 27.09.2010, 12:20
Po zakończeniu kariery zawodniczej, nie zrezygnowałem całkowicie ze sportu. Po powrocie z Rzeszowa, w Opolu powierzono mi szkolenie młodych zawodników – przygotowywanie ich do zdania licencji i dalszych startów. W ten sposób rozpoczął się dla mnie nowy rozdział w sporcie żużlowym.

Pierwszym trenerem w Kolejarzu był Marian Spychała. W nowym sezonie 1980, Kolejarz ogłosił w trybunie Opolskiej nabór do szkółki żużlowej pod moim nadzorem. Zgłosiło się około dwudziestu młodych chłopców wyrażających chęć zostania żużlowcem.

Zygfryd Friedek
Pożegnanie w Opolu 1981r. - od lewej: Alfred Siekierka, Zygfryd Friedek, Jerzy Szczakiel.


Po małym teście sprawnościowym na sali gimnastycznej pod okiem mgr. Nowakowskiego, zostawiliśmy dziesięciu chętnych. W tym czasie żużel mógł uprawiać młodzieniec mający ukończone szesnaście lat, posiadający pisemną zgodę rodziców oraz prawo jazdy na motor. Każdy z nowych adeptów szkółki otrzymał motocykl o który musiał dbać i który musiał szanować. Na początku sezonu każdy z adeptów musiał posiadać także ważną Kartę Zdrowia umożliwiającą uprawianie sportu żużlowego.

Na pierwszym treningu w mojej grupie byli: Załuski, Wieczorek, Gala, Galowy i kilku innych. Po wytłumaczeniu całej grupie jakie zasady na torze obowiązują, przystąpiliśmy do pierwszych prób. Te były mniej lub bardziej udane. Jednak gdy przyszła pora na Załuskiego, który po raz pierwszy miał wyjechać na tor aby przejechać cztery okrążenia, z wrażenia przestałem oddychać. Załuski podjechał na miejsce startu, wykonał start i objechał pierwsze okrążenie w poślizgu kontrolowanym, tak jakby robił to już wielokrotnie. Oczywiście natychmiast kazałem mu zjechać z toru i dostał ostrą naganę.

W późniejszych treningach Załuski był coraz lepszy. Co ważne, potrafił też wyciągać wnioski z tego co mu przekazywałem. Również dobrze radził sobie Wieczorek. Było to dwóch utalentowanych adeptów, których w przyszłości można było wprowadzić do drużyny. Ta dwójka startowała często w zawodach młodzieżowych i notowała stałe postępy. Także Gala i Galowy prezentowali się coraz lepiej.

Był jeszcze jeden młody adept – Babiarz. Od samego początku zapowiadał się na dobrego zawodnika. Miał jednak ogromnego pecha, gdyż na jednym z treningów miał poważny wypadek w wyniku czego został odwieziony do szpitala, a po wyleczeniu nie wrócił już do treningów i skończył przedwcześnie dobrze zapowiadającą się karierę żużlowca.

W 1983 roku objąłem funkcję I trenera kadry żużlowej w Opolu. Mogłem objąć tę funkcję ponieważ posiadałem uprawnienia trenerskie II klasy wystawione przez AWF we Wrocławiu. W tym czasie w Zarządzie Kolejarza zasiadało grono dyrektorów opolskich zakładów, mających bardzo małe pojęcie o żużlu. W klubie było ponadto dwóch mechaników – W. Banik i F. Żmuda.

Zaraz na początku pracy jako trener musiałem przyjąć stratę Alfreda Siekierki, który w sezonie 1982 wyemigrował do Niemiec. Całą zimę przepracowaliśmy solidnie pod okiem p. Nowakowskiego, równocześnie pracując przy sprzęcie.

Przystępując do sezonu miałem w kadrze: Franciszka Stacha, Leonarda Rabę, Mariana Witelusa, Herberta Karwata, Wojciecha Załuskiego i Rolanda Wieczorka jako podstawę drużyny. Po dobrych wynikach na torze podczas treningów, do składu wstawiałem także innych, m.in. Stanisława Pogorzelskiego czy Karola Lisa.

W lidze startowaliśmy ze zmiennym szczęściem. Bardzo dobry w tym sezonie był Herbert Karwat. Nie ustępował mu Leonard Raba czy Marian Witelus. Ponadto ważnym punktem zespołu był ten, na którego zawsze można było liczyć – Franciszek Stach, który pomagał mi również w prowadzeniu drużyny i szkółki. Cieszyły sukcesy Załuskiego, który poczynał sobie coraz lepiej i wygrał Srebrny Kask. Rozgrywki ligowe zakończyliśmy w środkowej części tabeli. Po skończonym sezonie zawodnicy otrzymywali miesięczny urlop i po nim przystępowali do przygotowań do nowego sezonu – 1984.


Zygfryd Friedek
Trener Zygfryd Friedek ze swoim podopiecznym


Początek sezonu 1984 był dla mnie bardzo pechowy. Mimo iż dawno zakończyłem karierę zawodniczą, odniosłem wówczas kolejną poważną kontuzję.

Ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne i nieprzygotowany tor, opóźniały się nasze przedsezonowe przygotowania. Skorzystaliśmy zatem z gościnności węgierskiej drużyny w Gyulii. Na Węgry wyjechaliśmy całą drużyną z kierownikiem Wilczyńskim na czele. W tym czasie na wszystkie zawody podróżowaliśmy autobusem przystosowanym do transportu osób i sprzętu.

W dniu mojego wypadku, 19 marca 1984, pogoda była niesprzyjająca (wiał silny wiatr.). Zawodnik trenujący na torze nie wykonał mojego polecenia i nie zjechał z toru, tylko rozpoczął kolejne okrążenie. Ja, stojąc na murawie boiska nie widziałem jego poczynań. On zaś, dodając gazu odbił się od bandy i wjechał od tyłu prosto we mnie. Wynik tego zdarzenia okazał się groźny. Natychmiast odwieziono mnie do szpitala z objawami wstrząśnienia mózgu i złamaniem lewej strony miednicy. Po tygodniu, przetransportowano mnie samolotem z Budapesztu do Warszawy, a później karetką do szpitala w Opolu, gdzie jednak nie przebywałem długo. Za zgodą lekarzy leczenie przechodziłem w domu.

Pod moją nieobecność drużyną i szkółką zaopiekował się Franciszek Stach. Drużynę prowadził cały czas konsultując swoje poczynania ze mną, a że byliśmy sąsiadami nie było o to trudno.

W połowie sezonu drużynę opuścił Karwat, który wyemigrował do Niemiec. Duże postępy robili natomiast młodzieżowcy. Załuski był pierwszy w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski, zaś razem z Wieczorkiem zdobyli Młodzieżowe Mistrzostwo Polski Par Klubowych.

Mimo wielkich wysiłków mechaników naszą bolączką były ciągłe problemy ze sprzętem. Startowaliśmy na wysłużonych motocyklach, a moje rozmowy i domaganie się nowego sprzętu na forum zarządu nie dawały efektu. Zarząd twierdził, iż motocykle są dobre a zawodnicy nie potrafią ich wykorzystać. Za wzór przedstawiłem im wówczas tezę samego Mistrza Świata Ivana Maugera, który w Telewizji Polskiej w czasie wywiadu powiedział między innymi, że 65% jego wyników to zasługa dobrego motocykla.

Moje racje udowodniłem poprzez wypożyczenie dwóch motocykli od jednej z czołowych drużyn, która w przypadku naszego zwycięstwa miała szansę na uzyskanie lepszej pozycji w lidze. Na tych motorach wystartowali Franciszek Stach, który wywalczył komplet piętnastu punktów, oraz Marian Witelus, któremu po czterech wygranych biegach motocykl zdefektował w ostatnim wyścigu.

Cały ten sezon był pechowy dla drużyn Kolejarza. Na domiar złego, 16 września 1984, Ryszard Berezowski zginął wraz z żoną w katastrofie samolotu wycieczkowego.

Można śmiało powiedzieć że poza sukcesami młodzieżowców sezon ten był bardzo skąpy i pechowy. Na koniec sezonu licencję zdało jeszcze dwóch młodych adeptów – Artur Pyka i Józef Cebula.

Do sezonu 1985 przygotowywaliśmy się jak zwykle na sali Kolejarza, a także w terenie. Gdy tylko była taka możliwość wyszliśmy na tor żużlowy. Co prawda ponownie uszczuplała nasza kadra seniorów, ale przybyło utalentowanej młodzieży.

Najlepszym z adeptów z ostatnich at był Artur Pyka. Był to zawodnik niskiego wzrostu, o bardzo dobrej technice jazdy w każdych warunkach. Dzięki temu brał on często udział w zawodach ligowych.

Na początku sezonu wielki pech dopadł Leonarda Rabę, a tym samym całą drużynę Kolejarza.

Raba był najlepszym zawodnikiem Kolejarza w tym czasie. Każdy trener stawia poszczególnym zawodnikom cele jakie mają osiągnąć w danym meczu. Jego rolą było zawsze zdobywanie największej liczby punktów, co zawsze wykonywał z wielką chęcią i radością. Raba był bardzo dobry w zawodach na własnym torze, ale na innych stadionach również doskonale sobie radził. Był bardzo waleczny, nie odpuszczał do ostatnich metrów i prezentował nienaganną technikę. Gdy miał do dyspozycji dobry motocykl, przeciwnik, obojętnie kto nim był, miał nikłe szanse na zwycięstwo.

Pechowy okazał się mecz z Polonią Bydgoszcz, drużyną groźną na każdym torze. Najlepszym zawodnikiem gości był Bolesław Proch i z nim w jednym z biegów spotkał się Leonard Raba. Wystartowali równo i w odległości około trzydziestu metrów od startu sczepili się motocyklami i uderzyli w bandę. Upadek miał fatalne konsekwencje. Proch po upadku wstał i poszedł o własnych siłach do parku maszyn. Rabę odwieziono karetką do szpitala, gdzie po badaniach stwierdzono złamania prawej nogi.

Do końca sezonu Raba już nie startował i tak w kadrze zostało mi dwóch seniorów robiących punkty – Witelus i Stach. Lepiej było wśród młodzieżowców - Załuski robił znaczne postępy, co zaowocowało siódmym miejscem w finale Indywidualnych Mistrzostwach Polski w Gorzowie Wielkopolskim i dziesiątą lokatą w Złotym Kasku. Ze zmiennym szczęściem w lidze startował Wieczorek. Wśród młodzieżowców, którzy zdali licencję w poprzednim sezonie prym wciąż wiódł Pyka, który po wypadku Raby otrzymał należący do niego dobry motocykl. W finale MMPPK, gdzie startował razem z Galowym zajęli jednak tylko siódme miejsce. Było to spowodowane tym, że Artur nie mógł opanować nowego motocykla w który nie był „wjeżdżony”, otrzymał go bowiem przed samymi zawodami.

Mimo pecha, z wielkimi trudnościami utrzymaliśmy miejsce w I lidze.


Zygfryd Friedek


< br>Reasumując, w czasie kiedy byłem trenerem w Kolejarzu, a trwało to trzy lata, straciliśmy dużą ilość zawodników ze ścisłej kadry drużyny, co było spowodowane różnymi okolicznościami wyższymi. Co się tyczy Załuskiego, to mogę stwierdzić z zadowoleniem, że uczeń przerósł mistrza.

Całą swoją przygodę z żużlem – od pierwszych startów, aż do prowadzenia drużyny w ostatnim meczu ligowym – wspominam bardzo miło i z uczuciem. Cały ten czas bardzo mocno stali za mną: moi rodzice, a później, gdy miałem już swoją rodzinę, żona, która bardzo przeżywała moje groźne upadki i była mi pomocna w najtrudniejszych okolicznościach. Miała niełatwe zadanie, jak wszystkie żony sportowców, oprócz tego urodziła mi córkę i młodszego o 8 lat syna.



Koniec części czwartej, ostatniej.





Zdjęcia zamieszczone w powyższym artykule pochodzą z prywatnych zbiorów pana Zygfryda Friedka oraz Henryka Malisza. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez wiedzy właścicieli zabronione!


Autor: emvoo

        Lubiďż˝ to!

[Strona G��wna]


Serwis nie ponosi odpowiedzialno�ci za tre�� komentarzy!
Kopiowanie jakichkolwiek materia��w ze strony KolejarzOpole.pl, bez podawania �r�d�a - zabronione!

Kolejarz Opole na n-k Kolejarz Opole na Twitter Kolejarz Opole na GG Kolejarz Opole na facebook
gsmgsm


Do spotkania:

pozostalo:



odliczanieodliczanie


DRUŻYNA M Pkt +/-
1. Łódź 12 26 +167
2. Daugavpils 13 20 +92
3. Rzeszów 12 18 +35
4. Piła 13 17 +97
5. Częstochowa 11 15 +74
6. Gdańsk 13 13 +47
7. Kraków 13 12 -54
8. Krosno 13 9 -94
9. Bydgoszcz 13 7 -130
10. Opole 7 4 -81
11. Rawicz 6 0 -155


Zaktualizowano: 11.07.2016

terminarz Terminarz i Wyniki Nice PLŻ
terminarz Terminarz Hawi Racing


tabela

sondasonda

Kto zostanie IMŚ w sezonie 2016?

 Tai Woffinden
 Greg Hancock
 Nicki Pedersen
 Niels K. Iversen
 Bartosz Zmarzlik
 Maciej Janowski
 Jarosław Hampel
 Piotr Pawlicki
 Peter Kildemand
 Inny zawodnik


Zobacz wyniki

sonda

newsletternewsletter

Legendy Kolejarza:

terminarz Jerzy Szczakiel
terminarz Wojciech Załuski
terminarz Leonard Raba
terminarz Zygfryd Friedek
terminarz Alfred Siekierka
terminarz Sean Wilson
terminarz Stanisław Skowron
terminarz Marek Mróz
terminarz Karol Lis
terminarz Gerard Stach
terminarz Franciszek Stach
terminarz Stanisław Pogorzelski
terminarz Roland Wieczorek
terminarz Zoltan Hajdu


sklep kibicasklep kibica

Balans, Balans, Balans... czyli relacja z meczu z KSM Krosno w którym były reprezentant Polski przypomniał dlaczego jest uważany za jednego z najefektowniej jeżdżących żużlowców świata...


forumforum

Jakie znacie skuteczn...
Gdzie tanio kupić tel...
Wasze ulubione teksty...
Programy na sprzedaż
KOLEJARZ 2017
Zabawa ;D
HUMOR
Koszulki Kolejarza - ...

forum

kadra kolejarzakadra kolejarza

Adrian Wojewoda
Adrian Wojewoda


kadra kolejarza

galeriagaleria

galeria
X Gala Żużla na lodzie

galeria

statystykistatystyki


Szymon
WOŹNIAK


2,357
MONBERG
M. REMPAŁA
ŁOPACZEWSKI
1,947
1,807
1,750
statystyki

statystyki

reklamareklama
sportowe fakty Reklama Kolejarz Opole



reklama
Copyright 2008-2016 KolejarzOpole.pl. All rights reserved. Forum | Redakcja | Reklama |