Zmiany w regulaminie

0
267

Do tej pory było tak, że dolna część taśmy startowej była na wysokości 53 centymetrów. Od zeszłego roku FIM zalecił, by dolna część taśmy znajdowała się na wysokości 30 centymetrów. W tym sezonie polska liga idzie śladem FIM. W sezonie 2023 dolna taśma na meczach ligowych i wszystkich innych zawodach będzie na wysokości 30-35 centymetrów. Takie parametry założono, biorąc pod uwagę nierówności toru.

Co daje ta zmiana? – To jest takie psychologiczne podejście do zawodnika – wyjaśnia nam szef sędziów Leszek Demski. – Jak taśma będzie niżej, to będzie on bardziej uważał na starcie. I to jest podstawowa sprawa. Dzięki obniżeniu wysokości taśmy odpadną nam nieprawidłowe starty polegające na wstrzeleniu się w moment startowy.

– Już nie będzie dyskusji, czy szybciej był zamek maszyny startowej, czy zawodnik – uważa Demski. – Zawodnik, który będzie próbował się wstrzelić, zwyczajnie dotknie taśmy. Wiadomo, że jak będzie ona o te 20 centymetrów niżej, to o tyle wydłuża się ta droga, którą musi przebyć taśma, idąc w górę.

Szef sędziów informuje, że są jeszcze inne pomysły na wyeliminowanie nieregulaminowych zachowań zawodników pod taśmą, ale na razie nie będą one wprowadzane. W tym roku będzie obniżona taśma. Będzie analizowane, jak to zadziała na żużlowców i czy rzeczywiście wyeliminuje problem, o którym mówił Demski.

– Zresztą, poza obniżeniem taśmy, idziemy szerzej z automatami do startów – wyjaśnia Demski. – Dotąd były one wszędzie poza Ekstraligą, która chciała to przetestować.

Zdaniem Demskiego automaty wiele zmieniły. – Wiadomo, że na starcie mamy grę nerwów między sędzią i zawodnikiem, ale też między zawodnikami. Ktoś się delikatnie rusza, podpuszcza. O tym możemy już jednak mówić w czasie przeszłym, bo automatu nie da się podpuścić. W przypadku sędziów często było tak, że zawodnik sobie liczył, po jakim czasie arbiter zwalnia zamek. Na automacie nie ma jednak jednej wartości. Tu zamek zwalnia się raz po sekundzie, innym razem po 1,2 sekundy. Nie ma stałego czasu, nie ma przedziału, trudno na bazie tego, jak działa automat wysuwać jakieś wnioski. To jest wszystko losowe w ustalonym przedziale czasu– precyzuje Demski.

Ze zmian dotyczących procedury startowej zadowoleni są też eksperci. Pomysły zostały bowiem wdrożone po konsultacjach z Krzysztofem Cegielskim i Tomaszem Gollobem. – Dobrze, że ta taśma będzie teraz niżej. W połączeniu z automatami da nam to zupełnie nową jakość. Od sędziów z Grand Prix słyszałem, że odkąd wprowadzono automaty, to jest tam mniej lotnych startów. Sami zawodnicy też chwalą zmiany, choć z maszyną jest im trudniej niż z sędzią. Z tą obniżoną taśmą też będzie żużlowcom trudniej. Będą musieli uważać, żeby nie ruszyć za wcześnie, bo przez to obniżenie taśma będzie dłużej szła w górę – komentuje Cegielski.

źródło: polskizuzel.pl

Komentarze

komentarzy